Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

Puste obietnice senator Hatka. Pracownicy szpitala w Kostrzynie walczą dalej!

  • Dział: Lubuskie

23 kwietnia w Kostrzynie nad Odrą senator PO, Helena Hatka, zorganizowała spotkanie z mieszkańcami miasta. Na spotkaniu pojawiło się około 50 byłych pracowników SPZOZ, którzy od 5 lat walczą o zaległe wynagrodzenia. Powodem ich wizyty były obietnice złożone przez senator Hatkę podczas pikiety 1 września 2011 r., zorganizowanej przez byłych pracowników, a także działaczy i działaczki Solidarności oraz Inicjatywy Pracowniczej. Senator Hatka w obecności mediów zobowiązała się wówczas do pomocy w załatwieniu tej sprawy. Miało dojść do wyodrębnienia z długu 109 mln zł po byłym szpitalu 6 mln zł roszczeń pracowniczych i wypłacenia ich z puli Ministerstwa Zdrowia. Niestety nie zrealizowała swoich obietnic, a jej deklaracje były tylko element kampanii wyborczej do senatu.

Zostało to jej wypomniane na spotkaniu. Przy okazji wielu ludzi mówiło o tym, że taka postawa zniechęciła ich do polskich polityków wszystkich szczebli. Ze strony senator Hatki padły słowa oskarżenia w kierunku gorzowskiego starostwa w Gorzowie, które jest winne tej sytuacji.

Sprawa ma początek w 2007 r., kiedy szpital w Kostrzynie był w fatalnej sytuacji finansowej. Powiat sprzedał lecznicę spółce ze Szczecina Know-How, a sam przejął 60 mln zł zobowiązań. Do dziś ich nie spłacił, rosną za to odsetki i teraz dług wynosi 106 mln zł. W kwocie tej mieszczą się też roszczenia pracownicze. Po prywatyzacji szpitala w 2007 r. ponad 100 osób z dnia na dzień straciło pracę. Wielu z nich zostało bez środków do życia. Do dziś czekają na swoje pieniądze. Niektórzy nawet na 20-30 tys. zł. Powiat winny jest też pieniądze pracownikom pracujących nadal w sprywatyzowanym szpitalu.

Hatka tłumaczyła się, że chce pomóc, ale niewiele da się zrobić w tej sprawie. Padło pytanie, dlaczego nie powiedziała tego przed wyborami. Senator Hatka powinna wiedzieć, co mówi, jest doświadczoną działaczką polityczną, byłą szefowa Lubuskiej Regionalnej Kasy Chorych, oddziału NFZ w Zielnej Górze, byłą wojewoda lubuską, gorącą orędowniczką prywatyzacji służby zdrowia w woj. lubuskim i przejęcia większości szpitali w tym regionie, przez prywatną spółkę Know-How, do której należy też obecnie szpital w Kostrzynie.

Jedno z ciekawszych pytań brzmiało: dlaczego prywatyzacja szpital w Kostrzynie kosztuje podatników w ciągu 5 lat – 56 mln zł, bo o tyle wzrosło zadłużenie po przejęciu placówki przez firmę ze Szczecina (z 63 na 109 mln zł.)? I dlaczego urzędnicy państwowi i samorządowi na to zezwalają? Senator Hatka powiedziała, że zainteresuje się tym problemem i spotka z przedstawicielką NSZZ Solidarność, Marzeną Pankiewicz, szefową komisji zakładowej w prywatnym kostrzyńskim szpitalu. Odmówiła natomiast spotkania z rzeczniczką byłych pracownic (i działaczką Inicjatywy Pracowniczej) z tego powodu, iż ta ostro skrytykowała senator.

Wśród obecnych ludzi było widać spore zniechęcenie i brak wiary w deklaracje pani senator. Dość ciekawą propozycję wyjścia z tej trudnej sytuacji zaproponował burmistrz miasta Kostrzyna nad Odra, Andrzej Kunt – rozwiązania powiatu gorzowskiego i przyłączenia miasta Kostrzyna do powiatu Słubickiego, a pozostałych gmin do miasta Gorzów. Z chwilą bankructwa powiatu, długi po byłym SPZOZ automatycznie przejąłby skarb państwa. 16 maja planowana jest w siedzibie starostwa debata na ten temat („Jak zatrzymać spiralę długu byłego szpital w Kostrzynie nad Odrą?”) z udziałem samorządowców, parlamentarzystów i byłych pracowników, na której będą obecni też działacze i działaczki Inicjatywy Pracowniczej.

Przed debatą, 16 maja, w Gorzowie przed siedzibą starostwa, lubuskie IP planuje zorganizować pikietę. Wzywamy byłych i obecnych pracowników lubuskich szpitali, wszystkich członków i członkinie oraz sympatyków IP z regionu czy innych miast oraz wszystkich, którym nie jest obojętny los szpitali i ich pracowników do wsparcia tego protestu!

 

O debacie wspomniały również lokalne media:

Gazeta Lubuska:

Kostrzyn: Chcą żyć i walczą o pensje

Ludzie nie mają za co żyć. A politycy?

Senator Helena Hatka w ogniu pytań o szpital