EN/DE/FR УКР/РУС KONTAKT

Socjalny Kongres Kobiet - postulaty

3 marca w Poznaniu odbył się Socjalny Kongres Kobiet. Zainicjowały go poznańskie pracownice żłobków, instytucji kultury oraz lokatorki z Warszawy i Poznania. Zorganizowanie Kongresu wynikało z konieczności rozszerzenia walki o wyższe płace i niższe czynsze, którą wspólnie toczymy na gruncie związków zawodowych i stowarzyszeń lokatorskich. Walka ta jest często bezpośrednią odpowiedzą na antykobiecą politykę prowadzoną przez władze samorządowe. Obecne próby zaostrzenia prawa aborcyjnego traktujemy natomiast jako uzupełnienie tej samej antykobiecej polityki, lecz tym razem realizowanej na szczeblu centralnym. W związku z tym my również wychodzimy na ulice, gdyż jesteśmy częścią szerszego ruchu kobiecego. Poniższa lista postulatów nie jest bezpośrednią odpowiedzią na rządowe próby ograniczania dostępu do właściwej opieki medycznej w przypadku niechcianej ciąży. Niemniej brak takiej opieki skutkuje pogorszeniem naszego położenia ekonomicznego, a to wzbudza nasz sprzeciw.  

1. Skrócenie długości tygodniowego czasu pracy do 35 godzin bez obniżenia płacy.

Poza tym, że pracownice zmagają się z obowiązkami zawodowymi, to na domiar złego wykonują darmową pracę w domu. Faktycznie w tygodniu pracują znacznie dłużej niż 40 godzin. Tymczasem ciągły wzrost wydajności pracy w gospodarce umożliwia skrócenie czasu pracy bez obniżenia płac. Jeżeli godziny pracy nie ulegają skróceniu, to na wzroście wydajności zyskuje tylko biznes, a tracą osoby pracujące. Ponadto wzrost wydajności pracy bez powszechnego skrócenia tygodnia roboczego w dłuższej perspektywie powoduje bezrobocie i biedę. Średni roczny czas pracy w Polsce jest o ok. 500 godzin dłuższy niż w Niemczech i należy do najdłuższych w Europie, co świadczy o naszym przepracowaniu. Potrzebujemy więcej czasu wolnego od pracy, w którym możemy realizować własne potrzeby. W przypadku pracownic żłobków i innych zatrudnionych w sektorze opiekuńczym występuje konieczność skrócenia czasu pracy do 25 godzin tygodniowo. Poziom ten obecnie przysługuje opiekunkom przedszkolnym i pozwala na właściwy odpoczynek.

2. Podwyższenie płac i zatrudnianie na umowy o pracę we wszystkich zakładach finansowanych z budżetu samorządowego lub państwowego.

Zwiększanie zadań instytucji finansowanych z budżetu samorządowego lub państwowego przy równoczesnym ograniczaniu liczby etatów powoduje wzrost obciążenia pracą. Za większą ilością pracy nie idzie jednak wzrost płac. Niskie płace, które są powszechne w miejskich instytucjach, zmuszają nas do „dorabiania” poza czasem pracy etatowej, w weekendy i podczas urlopów. Praca ta czasami jest wykonywana u tego samego pracodawcy, ale w innym zakresie obowiązków. Przepracowanie powoduje pogorszenie zdrowia: urazy, wypadki przy pracy, przewlekłe choroby, choroby zawodowe. Problemy te pogłębia zatrudnienie na umowy śmieciowe i outsourcing, dzięki którym instytucje tną koszty swojej działalności, obniżają płace i pogarszają warunki pracy. Ponadto umowy śmieciowe służą wzmaganiu podziałów pomiędzy pracownicami na te „lepsze” i „gorsze”, przy czym występowanie tych „gorszych” wywiera presję na te, które jeszcze mają stały etat. 

3. Zwiększenie liczby miejsc w żłobkach i przedszkolach miejskich oraz obniżenie opłat za ich usługi.

Wieloletnie niedofinansowanie i cięcia wydatków publicznych, które zredukowały dostęp do żłobków, przedszkoli i innych instytucji opiekuńczych, bezpośrednio uderzają w kobiety. Ich darmowa bądź nisko płatna praca, wypełnia braki spowodowane ograniczonym dostępem do usług, żywności lub złymi warunkami mieszkaniowymi. W praktyce np. starsze kobiety muszą pracować na rzecz swoich dorosłych dzieci, sprawując opiekę nad własnymi wnukami. Niedorozwój publicznych instytucji opiekuńczych np. dla dzieci i osób starszych w rzeczywistości oznacza, przykucie kobiet do pracy w gospodarstwach domowych.

4. Wliczenie czasu przeznaczonego na dojazd do miejsca pracy w całkowity czas dnia roboczego.

Wysiłek związany z dojazdami do pracy nie jest traktowany jako praca, mimo że wiele zakładów działa wyłącznie dzięki zatrudnianiu ludzi, którzy nie mieszkają w ich najbliższym otoczeniu. Ludzie ci zmuszeni są do długich dojazdów ze względu na brak możliwości zatrudnienia „u siebie”. Kilkugodzinne dojazdy i praca na pełen etat uniemożliwiają realizację wszystkich obowiązków opiekuńczych w domu, nie wspominając o właściwym odpoczynku. Korzystanie z transportu pracowniczego, nierzadko podlega kontroli i różnym regulacjom, np. w autobusach dowożących pracowników do magazynów Amazona nie można spożywać posiłków ani napojów. Korzystanie z transportu publicznego naraża nas z kolei na opłaty, co jest absurdalną sytuacją. Nie dość, że dojazd do zakładu wiąże się ze stratą czasu i służy jedynie realizacji potrzeb przedsiębiorców, to jeszcze musimy za niego płacić. W konsekwencji tygodniowo oddajemy naszym szefom od kilku do kilkudziesięciu godzin naszego życia za darmo, a niejednokrotnie musimy jeszcze za to płacić.

5. Zwiększenie kontroli społecznej nad finansami i działaniami samorządu.

Finanse miasta nie są przejrzyste dla większości jego mieszkańców. Władze politykę zaciskania pasa uzasadniają względami ekonomicznymi, problem jednak nie jest brak funduszy lecz sposób ich podziału. Zbyt niskie zarobki w instytucjach opłacanych przez samorząd faktycznie wynikają z przyjęcia określonych priorytetów politycznych a nie z  „napiętego budżetu”. Wydatki na opiekę społeczną, usługi komunalne czy kulturę nie przynoszą wielkich zysków biznesowi, z zasady są więc traktowane jako strata, a ich niedofinansowanie jest normą. Natomiast budowa dróg czy stadionu umożliwiają transfer milionów do prywatnych kieszeni i w związku z tym wydatki te określa się jako „inwestycje rozwojowe”. Miejscy politycy w swoich decyzjach np. dotyczących finansowania instytucji kultury kierują się własnym gustem lub trendami politycznymi. W przypadku działalności instytucji opiekuńczych priorytetem jest utrzymywanie ich niewydolności, co zawsze może służyć jako pretekst do ich zamknięcia. My marnujemy nasz czas, głowiąc się nad strukturą budżetu, podczas gdy politycy używają go jako narzędzia do zabierania biednym i obdarowywania bogatych. Im bardziej niejasna struktura budżetu, tym łatwiej wyprowadzić z niego miliony, które trafiają do nielicznych.

6. Umożliwienie związkom zawodowym kontroli pracowniczej w zakresie norm pracy.

Brak szczegółowych zapisów w kodeksie pracy dotyczących norm pracy umożliwia przedsiębiorcom zwiększanie jej intensywności zgodnie z własnymi potrzebami. Normy, wskaźniki wydajności, ilość produktów na godzinę do wykonania przy liniach montażowych czy ilość dzieci w grupach w przypadku opiekunek żłobkowych, często przewyższa możliwości fizyczne zatrudnionych. Domagamy się kontroli pracowniczej nad regulacją norm, poprzez związki zawodowe lub reprezentacje załóg. Normy nie mogą rosnąć bez uzasadnienia (bez wprowadzania technologicznych usprawnień). Domagamy się zaprzestania zwolnień pod pretekstem niezrealizowania normy. Normy wydajności pracy muszą uwzględniać potrzeby i możliwości pracowników (zwłaszcza osób starszych czy niepełnosprawnych).

7. Planowanie czasu pracy (np. ustalania harmonogramów, zmian czy przerw w pracy) zgodnie z potrzebami zatrudnionych.

Elastyczne zatrudnienie służy jeszcze większemu usztywnieniu przedsiębiorców pod względem planowania czasu pracy. Spora część zakładów funkcjonuje w trybie 24-godzinnym, mimo że nie ma ku temu innego uzasadnienia niż zwiększenie zysków (nie mówimy o sektorach, które zaspokajają bieżące potrzeby takie jak służba zdrowia). Praca nocna, przymusowe nadgodziny, dodatkowe dyżury, coraz dłuższe okresy rozliczeniowe niszczą nasze zdrowie fizyczne i psychiczne. Zwłaszcza w przypadku pracy nocnej domagamy się dopasowania czasu pracy do naszych potrzeb (tj. możliwości ograniczenia jego długości i możliwości wyboru godzin przeznaczonych na pracę), jak również planowania czasu pracy z co najmniej trzymiesięcznym wyprzedzeniem. Niestabilne godziny pracy uderzają ze zdwojoną siłą w rodziców oraz osoby opiekujące się osobami starszymi lub niepełnosprawnymi. Krótkookresowe umowy agencyjne (np. dwutygodniowe czy miesięczne), na których pracuje się pół roku lub dłużej, służą przerzucaniu ryzyka biznesowego na ludzi pracy. Umowy te skutkują skrajną niepewnością i pracą ponad siły (nawet podczas przechodzenia choroby), aby „zasłużyć” na kolejną umowę. Ponadto przerwy, które są niezbędne, aby móc przepracować cały dzień roboczy, powinny być w całości poświęcone na odpoczynek, a nie na realizację dodatkowych zadań służbowych czy na dotarcie do miejsca samego odpoczynku.

8. Powszechne ubezpieczenie zdrowotne dla wszystkich osób zamieszkałych w Polsce. Zniesienie limitów na specjalistyczne świadczenia medyczne.

Powszechnie panujące niestabilne zatrudnienie i związane z nim częste okresy bezrobocia utrudniają dostęp do bezpłatnego, specjalistycznego lecznictwa i rehabilitacji. Z obecnego systemu ubezpieczeń społecznych mogą korzystać jedynie osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę. Osoby zatrudnione na umowach śmieciowych lub niezarejestrowane jako bezrobotne muszą płacić krocie za prywatną opiekę medyczną i leki. Taki stan w połączeniu z niskimi zarobkami zmusza je do pracy ponad siły. Brak środków na podejmowanie leczenia i profilaktyki powoduje, szczególnie wśród starszych osób, gwałtowne pogorszenie zdrowia. Koszty wynikające z wyniszczenia zdrowia przez pracę powinny ponosić państwo i przedsiębiorcy a nie pracownice, które są zmuszone często leczyć siebie i swoich bliskich metodami domowymi. Niezależnie od tego czy jesteśmy zatrudnione na podstawie umowy o pracę i czy posiadamy polskie obywatelstwo, przymus pracy wyciska piętno na naszym zdrowiu. W związku z tym wymagamy stałego, a nie ograniczonego, dostępu do opieki medycznej.  

9. Powszechna emerytura na poziomie co najmniej płacy minimalnej.

Gwałtowny spadek wysokości dochodów po przejściu na emeryturę wymusza na seniorach, jeśli pozwala na to ich stan zdrowia, kontynuowanie pracy. Problem ten dotyka zwłaszcza osób samotnych i kobiety, które w okresie aktywności zawodowej są zwykle gorzej opłacane, więc uzyskują niższe emerytury. Zbyt niskie emerytury uniemożliwiają, chociażby opłacenie czynszu lub zakup niezbędnych leków co w dalszej perspektywie skazuje starsze osoby na eksmisję lub wczesną śmierć.

10.Rozwinięcie budownictwa komunalnego jako alternatywy dla komercyjnych mieszkań, a nie formy pomocy.

Podstawowy problem dzisiejszej polityki mieszkaniowej sprowadza się do tego, że w ostatnich dwóch dekadach struktura budownictwa mieszkaniowego sukcesywnie ulegała zmianie. W 2010 r. w podmioty uspołecznione oddały do użytku raptem 6,6% ze wszystkich nowych mieszkań, gdy tymczasem deweloperzy oddali ich ponad 40%. Spadek znaczenia budownictwa uspołecznionego jest szczególnie widoczny w miastach. To w nich deweloperzy oddają dziś do użytku 60-65% ogółu mieszkań (w 1995 r. – tylko 6,3%). Równocześnie następuje prywatyzacja komunalnych zasobów mieszkaniowych i gwałtowny spadek ich liczby. Raport NIK ujawnił, że władze miast realizują zapotrzebowanie na lokale socjalne na poziomie 1-2% rocznie! Rozwój budownictwa deweloperskiego i zapaść budownictwa uspołecznionego, w tym także komunalnego, sprzyja jedynie dużym inwestorom, firmom budowlanym i bankom kredytującym budownictwo prywatne. Brak konkurencji doprowadził do monopolu kilku deweloperów, który oznacza nadmierne wywindowanie cen nieruchomości na sprzedaż, jak i cen wynajmu. Celem przeciwdziałania takiej sytuacji konieczna jest zatem dywersyfikacja rynku nieruchomości i rozwój miejskich zasobów lokalowych. Tylko aktywna polityka samorządów, polegająca na wdrażaniu programów budownictwa socjalnego i komunalnego, jest w stanie zapewnić godne warunki mieszkaniowe, zapobiec wyludnianiu miast i wzrostowi nierówności społecznych. 

11. Zatrzymanie reprywatyzacji nieruchomości i naprawa spowodowanych przez nią krzywd społecznych.

Reprywatyzacja polega na przejęciu w prywatne ręce przedwojennych majątków, w tym miejskiego zasobu lokalowego. W wielu miastach majątki te tworzone były za publiczne kredyty. W Warszawie po wojnie zostały one odbudowane dzięki darmowej i półdarmowej pracy, potrąceniom z pensji pracowników w całym kraju i materiałom z rozbiórki innych miast. Podobnie jak kiedyś „cały naród odbudowywał stolicę”, obecnie wszyscy zrzucamy się na fortuny dla kilku nowych właścicieli reprywatyzowanych nieruchomości. Poza reprywatyzacją tysięcy kamienic władze przeznaczają dziesiątki miliardów złotych na finansowe odszkodowania dla przedwojennych właścicieli. Wyłożenie tak dużych funduszy z budżetu stolicy było możliwe dzięki wprowadzeniu szeregu antyspołecznych reform: ratusz sprywatyzował stołówki szkolne i system energetyki cieplnej (SPEC), podwyższył czynsze w mieszkaniach komunalnych i ceny biletów komunikacji miejskiej. Z tej przyczyny reprywatyzacja jawi się jako największa grabież w historii powojennej Warszawy. Władze unikają jednak odpowiedzialności za społeczne krzywdy wynikające z tego procesu. Naprawa krzywd powinna polegać na: weryfikacji wszystkich przejęć nieruchomości, przywróceniu ich miastu, możliwości powrotu do lokalu komunalnego dla wszystkich lokatorów ze zreprywatyzowanych mieszkań, cofnięciu prywatyzacji i podwyżek usług publicznych oraz odtworzeniu i poszerzeniu zasobu mieszkań komunalnych. 

12. Oddłużenie lokatorów oczekujących na przydział do lokali socjalnych i zmuszonych uiszczać tzw. karny czynsz (odszkodowanie za bezumowne korzystanie z lokalu).

Ponieważ zasób lokalowy gmin jest zbyt mały, to mieszkańcy po uzyskaniu prawa do lokalu socjalnego, nie mają możliwości z niego korzystać. Wówczas nadal zamieszkują dotychczasowe (najczęściej prywatne) lokale, a gmina wypłaca prywatnym właścicielom comiesięczne odszkodowania. W dalszej kolejności gminy żądają od owych mieszkańców zwrotu odszkodowań. Brak rozwiązania sprawy tzw. regresów (odszkodowań regresowych) powoduje, że za niedobór mieszkań socjalnych płacą lokatorzy. W rzeczywistości prawo do mieszkania ich nie obowiązuje i są obciążani wielotysięcznymi, niemożliwymi do spłacenia długami. Samo oczekiwanie na lokal socjalny zasądzony przez sąd trwa często ponad dziesięć lat. Konsekwencji takiego stanu rzeczy nie mogą ponosić lokatorki, szczególnie że ich prawo do lokalu socjalnego wynika z niskich dochodów i ze złej sytuacji materialnej. 

13. Wprowadzenie całkowitego zakazu eksmisji do tzw. lokali tymczasowych, które są tylko zakamuflowaną formą eksmisji „na bruk”. Wprowadzenie także całkowitego zakazu traktowania ośrodków dla bezdomnych prowadzonych przez organizacje pozarządowe i gminy, jako lokale zastępcze.

Tzw. lokale tymczasowe dla eksmitowanych to przeważnie pokoje w hotelach pracowniczych opłacone przez władze miasta nie dłużej niż przez miesiąc. Toteż najczęściej po upływie miesiąca osoby eksmitowane i tak trafiają do ośrodków dla bezdomnych. Bywa, że opiekun prawny częściowo ubezwłasnowolnionych osób, zamiast bronić swoich podopiecznych, ułatwia właścicielowi dokonanie eksmisji. Ośrodki dla bezdomnych z zasady są schronieniem w sytuacjach kryzysowych i tak należy je traktować. W żadnym wypadku nie mogą pełnić funkcji lokali zastępczych czy socjalnych.

14. Urealnienie kryterium dochodowego przy przyznawaniu mieszkań komunalnych i socjalnych, zniesienie kryterium metrażowego oraz wprowadzenie zasad przyznawania lokali socjalnych odpowiadających realnym potrzebom mieszkańców i mieszkanek gmin.

Jeżeli władze gminy nie chcą wywiązać się z obowiązku dostarczenia odpowiedniej liczby lokali komunalnych i socjalnych, wówczas określają kryteria przydziałów mieszkań w taki sposób, aby ograniczyć uwzględnianie wniosków dużej części potrzebujących. Kryterium dochodowe eliminuje osoby, które osiągają zbyt wysokie dochody, aby starać się o przydział mieszkania komunalnego. Z drugiej strony osoby te zarabiają za mało, aby wynająć mieszkanie na rynku. Kolejnym problemem jest próg metrażowy, który uderza w osoby o niskich dochodach „uwięzionych” w stosunkowo dużych mieszkaniach czynszowych. Ostatecznie np. w Poznaniu zmiana określonych kryteriów uwzględniania wniosków spowodowała wzrost ich liczby i ujawniła dużą grupę potrzebujących. 

15. Objęcie ochroną „frankowiczów”. Objęcie ochroną osób, które z powodu zadłużenia i niemożliwości spłat kredytu mieszkaniowego utracili prawo do swojego jedynego mieszkania zajmowanego na podstawie prawa własności; wskutek przewłaszczenia stają się bezdomni i nie obejmują ich przepisy ustawy o ochronie praw lokatorów (casus min. tzw. frankowiczów).

Według niektórych danych grupa zadłużonych tzw. frankowiczów liczy ok. 560 tys. osób. Problem zadłużenia związanego z zakupem mieszkania dotyczy całych rodzin, czyli  znacznie większej ilości ludzi.  W 2000 r. wysokość kredytów hipotecznych zaciągniętych przez Polaków i Polki ogółem wynosiła ok. 9,5 mld zł., obecnie jest to ok. 378 mld zł. W ciągu kilkunastu lat zadłużenie z tego tytułu wzrosło zatem o blisko 3900%. Niejednokrotnie zadłużone rodziny ze względu na zaprzestanie spłaty kredytu tracą prawo do zajmowanego lokalu, który jest jedynym miejscem, gdzie mogą zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe. Utrata płynności finansowej gospodarstw domowych spowodowana jest głównie wysokimi ratami kredytu hipotecznego (często wcześniej denominowanego we frankach). Powody tego stanu rzeczy są różne, np. utrata pracy wskutek choroby czy innych okoliczności niezależnych od dłużników. W przypadku braku płynności spłat następuje licytacja i utrata prawa do zajmowanego lokalu. Nowy właściciel na podstawie aktu nabycia i przywłaszczenia mieszkania może bez konieczności wnoszenia sprawy do sądu od razu rozpocząć postępowanie z udziałem komornika, który automatycznie na jego zlecenie dokonuje eksmisji.

16. Podłączenie wszystkich mieszkań komunalnych do c.o., oddłużenie lokatorów zmuszonych do ogrzewania się prądem i wprowadzenie realnej regulacji cen energii.

Pomimo że ogrzewanie prądowe jest najdroższą formą ogrzewania, to w samej Warszawie niemal 70 proc. budynków zarządzanych przez gminę nie jest podłączona do sieci ciepłowniczej. Warunkiem uzyskania przydziału mieszkania komunalnego są niskie zarobki, lecz koszty ogrzewania prądem są wielokrotnie wyższe niż progi zarobków określone przez ratusz. Sytuacja ta jest szczególne trudna dla pracujących matek, które nie są w stanie oszczędzać na ogrzewaniu, gdyż muszą zapewnić dzieciom właściwe warunki. Za zaniedbania władz miast pod względem zapewnienia dostępu do taniej energii płacą więc lokatorki, podczas gdy urzędnicy chowają głowę w piasek. Do czasu podłączenia mieszkań do c.o. należy ulżyć lokatorom skazanym na drastyczne koszty ogrzewania, znosząc opłaty czynszowe. Ponieważ nieproporcjonalne koszty ogrzewania powodują zadłużenie i eksmisje najemców, to w ich wypadku konieczne jest również unieważnienie długów czynszowych i wstrzymanie eksmisji. Obecnie istniejące dodatki energetyczne sięgają 2 proc. realnych kosztów ogrzewania prądem, a w związku z tym należy uruchomić dopłaty wyrównawcze za prąd. Prywatyzacja sektora energetycznego jest przyczyną ciągłego wzrostu cen prądu, które powinny podlegać znacznie większej regulacji.

17. Wprowadzenie mieszkaniowych programów wsparcia dla cudzoziemców znajdujących się w niedostatku ekonomicznym, uchodźców i osób ubiegających się o azyl. 

Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów od 2013 r. walczy o prawo do mieszkania dla  migrantów romskich, którzy ze względu na złą sytuację materialną zamieszkują np. opuszczone altany działkowe. Romowie nie mają możliwości rejestracji swojego pobytu w Polsce. Co za tym idzie instytucje miejskie jak i podmioty prywatne częściej stosują wobec nich nielegalne wysiedlenia i łamią Ustawę o Ochronie Praw Lokatorów. Niektóre gminy w Polsce odpowiadają za wysiedlenia Romów przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Wysiedlenia i nielegalne wyburzenia wiążą się z wydatkami z miejskich budżetów, które można by przeznaczyć na rozwój mieszkalnictwa. Osoby oczekujące na decyzję o uzyskaniu azylu lub innej formy ochrony, nie mogą podejmować legalnej pracy w Polsce. Ponadto nie mają możliwości uzyskania podstawowej ochrony w postaci mieszkania. W takiej sytuacji są one zmuszone do pracy na czarno, aby opłacić czynsze komercyjne.

18. Wprowadzenie regulacji dotyczących przemocy w rodzinie, polegających na tym, iż to sprawca przemocy zobowiązany jest do opuszczenia mieszkania.

Dotychczasowe formy ochrony ofiar przemocy nie są wystarczające pod względem ochrony praw lokatorskich. Niejednokrotnie to ofiary przemocy są zmuszone do opuszczenia mieszkania i wielomiesięcznego lub wieloletniego oczekiwania na zapadnięcie wyroków sądowych i na możliwość ubiegania się o pomoc mieszkaniową. 

19. Wprowadzenie całkowitego zakazu budowy substandardów mieszkaniowych w postaci kontenerów socjalnych i baraków oraz wykorzystywanie ich jako mieszkania socjalne lub lokale tymczasowe dla najuboższych.

W Polsce w warunkach substandardowych mieszka około 5,5 mln osób. W 2012 r. Główny Urząd Statystyczny podał z kolei, że płaca przeciętnego mieszkańca Polski, umożliwia nabycie ok. pół metra kwadratowego mieszkania. To niemal dwa razy mniej niż dziesięć lat temu. W kolejce na przydział lokali socjalnych i komunalnych oczekują tysiące osób, natomiast gminy coraz częściej wdrażają mieszkania substandardowe w postaci baraków, kontenerów czy w domów z dykty. Działania te często łamią zapisy prawa budowlanego. Co więcej, lokalizowanie substandardowych osiedli na odseparowanych obrzeżach miast wzmaga segregację społeczną. „Socjalne getta biedy” są też straszakiem wykorzystywanym przeciwko tzw. „trudnym lokatorom”.  

20.Ukaranie winnych morderstwa Jolanty Brzeskiej oraz winnych zacierania śladów tej zbrodni (policjantów i prokuratorów).

Czytaj dalej...

Niemcy: krótszy tydzień pracy w przemyśle

Od przyszłego roku ponad 2,3 miliona pracowników i pracownic niemieckiego przemysłu będzie mogło skrócić swój tygodniowy czas pracy do 28 godzin. To efekt porozumienia, jakie w lutym br. zawarły: związek zawodowy IG Metall oraz stowarzyszenie pracodawców przemysłu metalowego i elektrycznego Gesamtmetall.  Podpisanie porozumienia było poprzedzone masową akcją strajkową. Lewicowy dziennik Junge Welt podał, że w ramach serii 24-godzinnych strajków ostrzegawczych na przełomie stycznia i lutego strajkowało łącznie ok. pół miliona pracowników i pracownic z 280 zakładów pracy.

Czytaj dalej...

Reforma prawa pracy - projekty aktów prawnych

W związku z trwającą debatą nad reformą prawa pracy, publikujemy:

- projekt indywidualnego Kodeksu pracy przygotowany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Pracy (wersja z 13.03.2018r.)

- projekt Zbiorowego Kodeksu pracy przygotowany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Pracy (wersja z 13.03.2018r.)

- roboczy projekt zmian w Ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, dyskutowany w Radzie Dialogu Społecznego (wersja z marca 2017 r.)

- [projekt nowelizacji Ustawy o związkach zawodowych - pobierz plik] przygotowany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (obecnie w drugim czytaniu)

[przeczytaj omówienie reformy prawa pracy autorstwa Jakuba Grzegorczyka
[przeczytaj komentarz do planowanej reformy autorstwa Jarosława Urbańskiego]

Czytaj dalej...

Reforma prawa pracy: trudniejsze strajki, większa elastyczność i koniec demokracji związkowej

Na początku roku w mediach pojawiły się doniesienia o planowanej serii radykalnych zmian w prawie pracy: szereg przepisów z Kodeksu pracy, ustawy o związkach zawodowych, ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i ustawy o zwolnieniach grupowych ma niebawem zostać zastąpiony przez dwa nowe akty prawne: zbiorowy i indywidualny Kodeks pracy. Nowe ustawy, nad którymi pracuje Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy przewidują m.in.: zwiększenie elastyczności czasu pracy, łatwiejsze zwolnienia, ograniczenie możliwości prowadzenia sporów zbiorowych oraz mniejsze uprawnienia dla niereprezentatywnych związków zawodowych (takich jak OZZ Inicjatywa Pracownicza). Kierunek zmian jest jasny – wzmocnić duże centrale związkowe i dać jeszcze więcej swobody pracodawcom w zakresie organizacji czasu pracy i polityki kadrowej.

[Pobierz tabelę z podsumowaniem konsekwencji wprowadzenia reformy prawa pracy]

Czytaj dalej...

Rezolucja sektora motoryzacyjnego i metalurgicznego z trzeciego spotkania Międzynarodowej Związkowej Sieci Solidarności i Walk

Na zaproszenie hiszpańskiej Powszechnej Konfederacji Pracy (CGT) w dniach 25-28 stycznia 2018 r. reprezentanci Komisji Międzyzakładowej OZZIP przy VW Poznań uczestniczyli w spotkaniu pracowników sektora motoryzacyjnego. Poniżej publikujemy treść rezolucji przyjętej przez organizacje związkowe uczestniczące w owym spotkaniu.

My, przedstawiciele związków zawodowych działających w przemyśle motoryzacyjnym zebrani na spotkaniu Międzynarodowej Sieci Związków Zawodowych Solidarność i Walki, po dokonaniu analizy rozmaitych sytuacji i konfliktów z którymi się obecnie spotykamy, oświadczamy co następuje:

  • Stwierdzamy, że międzynarodowe koncerny motoryzacyjne w dalszym ciągu szantażują swoich pracowników. Grożą im przeniesieniem zakładów pracy, o ile nie zaakceptują  narzucanych im warunków pacy, które wiążą się ze zwiększeniem elastyczności, cięciami płac, pogorszeniem warunków socjalnych oraz pogarszaniem innych aspektów pracy negatywnie wpływających na nasze zdrowie. Ostatnie konflikty miały miejsce w zakładach VW-Lizbona, VW-Poznań oraz Opel-Saragossa.Wyrażamy nasze pełne poparcie dla pracowników i pracownic będących ofiarami takich szantaży, jak również wzywamy szefostwo do wycofania się i zaprzestania podobnych praktyk.
  • W ostatnich dekadach warunki zatrudnienia w sektorze motoryzacyjnym ulegają postępującemu i niedopuszczalnemu pogorszeniu. Tymczasowe formy zatrudnienia, czy podwykonawstwo służą jedynie zwiększeniu zysków przedsiębiorstw kosztem pogorszenia warunków zatrudnienia całej załogi.
  • Przykładem walki z zatrudnieniem tymczasowym może być akcja protestacyjna w fabryce Renault w Valladolid (Hiszpania), która dowiodła, że tego typu forma zatrudnienia jest naruszeniem prawa.Wzywamy wszystkie związki zawodowe oraz pracowników i pracownice sektora motoryzacyjnego, aby domagały się umów na czas nieokreślony na każdym stanowisku, jak również włączenia załóg podwykonawców do ogółu załogi macierzystego zakładu. 
  • Należy pamiętać, że odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponoszą również rządzący politycy. Nie biorą oni pod uwagę interesów pracowniczych, uginają się pod szantażem koncernów międzynarodowych i często udzielają im wsparcia z funduszy publicznych, za co płaci całe społeczeństwo. Potępiamy również poparcie przez niemal wszystkie rządy umów międzynarodowych takich jak CETA, czy TTIP, które ewidentnie uderzają w prawa i interesy pracowników.
  • Potępiamy koncepcję nowego uprzemysłowienia technologicznego (tzw. Przemysł 4.0) zagrażającego setkom tysięcy miejsc pracy na całym świecie. Udzielamy naszego wsparcia wszystkim, którzy tak jak ostatnio nasi koledzy i koleżanki z Niemiec, walczą o rozwiązania korzystne dla pracowników.Jedyną godną i możliwą alternatywą jest skrócenie czasu pracy załóg bez redukcji wynagrodzenia, obniżenie wieku emerytalnego oraz nałożenie i skuteczne egzekwowanie przez rządzących podatków dla największych beneficjentów nowych technologii.
  • Z niepokojem obserwujemy pogarszający się stan zdrowia pracowników i pracownic, również tych najmłodszych, spowodowany presją i powtarzalnością wykonywanych czynności oraz brakiem odpowiedniej profilaktyki i opieki medycznej.Żądamy, aby koncerny zadbały i zagwarantowały załogom pracę w warunkach niezagrażających  zdrowiu od momentu zatrudnienia, aż do przejścia na emeryturę. Domagamy się również przywrócenia mniej obciążających stanowisk pracy, które mogą wykonywać osoby chore lub nie w pełni sprawne. Uważamy, że ochrona zdrowia musi być codzienną troską o każdego pracownika, a nie tematem zainteresowania jedynie 28 kwietnia (Międzynarodowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków przy Pracy i Chorób Zawodowych). 
  • W sektorze motoryzacyjnym kobiety stanowią cały czas mniejszość mającą utrudniony dostęp do awansu zawodowego.Mając na uwadze niestabilną sytuację kobiet pracujących we wszystkich sektorach, wzywamy do wsparcia zwołanego na 8 marca 2018 r. strajku powszechnego.
  • Przemysł samochodowy powinien bardziej zaangażować się w ochronę środowiska. Stosowane aktualnie technologie mogą zagrozić przetrwaniu naszej planety.Stawiamy na rozwój transportu zbiorowego, a także na produkcję pojazdów nieemitujących zanieczyszczeń.

W związku z powyższą problematyką i rozwijaniem działalności związkowej na całym świecie wzywamy wszystkich pracowników i pracownice sektora motoryzacyjnego do codziennej walki o godne warunki pracy i o lepszą przyszłość dla nas wszystkich.

Walka to jedyna droga

Sekcja Związkowa CGT w zakładach Volkswagena w Nawarrze (Hiszpania)
SI COBAS - Międzybranżowy Związek "Komitety Oddolne" (Włochy)
Przedstawiciel pracowników z zakładów Volkswagena w Palmeli (Portugalia)
Komisja Międzyzakładowa OZZ Inicjatywa Pracownicza przy Volkswagen Poznań (Polska)
Sekcja Związkowa Solidaires w Renault (Francja)
Sekcja Związkowa CGT w zakładach SEATa w Martorell oraz Zona Franca (Hiszpania)
Sekcja Związkowa CGT w zakładach Renault w Valladolid (Hiszpania)
Związek Pracowników Sektora Metalurgii CSP-Conlutas (Brazylia) 
Sekcja Związkowa COBAS w zakładach Pirelli (Włochy)
Sekcja Związkowa CGT w zakładach Iveco (Hiszpania)
Sekcja Związkowa Solidaires w zakładach grupy PSA (Peugeot, Citroën) w Aulnay (Francja)
Sekcja Związkowa Solidaires w zakładach Renault w Vincourt (Francja)
TIE Transnational Information Excchange - grupa wspierająca walki pracownicze (Niemcy)

Czytaj dalej...

Głos Załogi Amazona nr 5/2017

- Czarny piątek. Relacja z protestów i strajków
- Amazon przegrał w sądzie pracy w Poznaniu
- Kara nałożona na Amazon
- Czarny kot wróży...horoskop 
- Porozmumienie o odejściu z pracy - podpisać czy nie?
- Zmiana dzienna dla rodziców
- Czas pracy i korekta wynagrodzeń
- Feedbacki i normy
- Jak załatwić kredyt z Amazonem?
- Głos pracownika
- Krzyżówka
- Sosnowiec, Kołbaskowo - Amazończycy, nie dajcie się!
- Przepis na piernikowe chaty
- Jak działamy? Co osiągnęliśmy?

Czytaj dalej...

Umowa o pracę - kiedy masz do niej prawo i dlaczego jest dla Ciebie lepsza od umów cywilnoprawnych

W Polsce ponad dwa miliony pracowników i pracownic jest zatrudnianych na umowach cywilnoprawnych (o dzieło i zlecenie) lub prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą. Chociaż wiele z tych osób powinno mieć normalne umowy o pracę, to jednak pracodawcy wolą zatrudniać ich na umowach cywilnych. Czemu? Ponieważ w ten sposób łatwiej się ich pozbyć i mają one mniej praw niż osoby zatrudnione na umowach o pracę. 

Broszura "Umowa o pracę - kiedy masz do niej prawo i dlaczego jest dla Ciebie lepsza od umów cywilnoprawnych" powstała w celu zapoznania pracowników i pracownic z podstawowymi różnicami pomiędzy umowami o pracę a umowami cywilnoprawnymi.

Czytaj dalej...

Wytyczne Programowe OZZ Inicjatywa Pracownicza

Załącznik do Uchwały nr 9/2015 IX Krajowego Zjazdu Delegatów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego „Inicjatywa Pracownicza” z dn. 14 marca 2015 r. ws. Wytycznych Programowych Związku


Wstęp

Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza jest związkiem mającym na celu z jednej strony obronę bieżących interesów i praw pracowników i pracownic, a z drugiej – zmianę społeczną zmierzającą w kierunku zniesienia wyzysku. „Wytyczne programowe” są dokumentem, który stanowi wspólną platformę naszych postulatów bieżących, stanowiących wytyczne dla komisji Związku w działaniach prowadzonych na poziomie poszczególnych zakładów pracy czy regionów oraz podstawę do planowania działań Inicjatywy Pracowniczej na poziomie ogólnopolskim.

Czytaj dalej...

Materiały prawne nr 1 - Godziny związkowe

Materiały prawne" nr 1 (czerwiec 2013 r.) - "Godziny związkowe - poradnik dla komisji zakładowych i międzyzakładowych"

Spis treści:

  • Wprowadzenie
  • Kiedy można korzystać z godzin związkowych?
  • "Doraźne" godziny związkowe
  • Stałe godziny związkowe dla zarządu komisji
  • Wnioskowanie o godziny związkowe do pracodawcy
  • Specyficzna sytuacja komisji międzyzakładowych
  • Podstawa prawna
Czytaj dalej...

Ile stracimy na dłuższych okresach rozliczeniowych?

  • Dział: Prawo

zegar1Poniżej publikujemy ulotkę OZZ Inicjatywa Pracownicza (także w formacie pdf) omawiającą konsekwencje ostatnich zmian w czasie pracy.

Ile stracimy na dłuższych okresach rozliczeniowych?

Od kilku lat słuchamy wciąż o kryzysie i o tym, jak źle się dzieje przedsiębiorcom w naszym kraju. Skargi płynące ze strony pracodawcy brzmią w ten sposób: Pracownicy żądają za dużo! Pracodawcy ledwie zipią! Płacimy zbyt wysokie podatki! Biznes nie będzie płacił za darmową opiekę społeczną i medyczną! Jedynym rozwiązaniem są cięcia płac, dopłaty dla biznesu oraz elastyczny czas pracy!

Hasła te niewiele mają wspólnego z rzeczywistością ponieważ od 1989 r. politycy w sojuszu z pracodawcami zabierają nam systematycznie kolejne prawa. Ich ostatnia ofensywa zaczęła się w 2008 r. od tzw. „pakietu antykryzysowego”. Potem zarządzili wydłużenie wieku emerytalnego. Teraz z kolei tak zmienili przepisy o czasie pracy, że od 23 sierpnia szefowie mogą bez większych przeszkód wydłużać okresy rozliczeniowe do 12 miesięcy. Jeśli jeszcze ktoś łudzi się, że pracownicy mają jakieś wspólne cele z biznesem i politykami, to może w końcu otrzeźwieje, gdy dowie się, na ile może zostać okradziony po ostatniej zmianie przepisów.

Jakie wprowadzono zmiany i jak chcą nas oszukać?

Przed zmianą przepisów jeśli ktoś był zatrudniony na umowie o pracę i pracował w normalnym rozkładzie czasu pracy (8 godzin dziennie, 5 dni w tygodniu), to za nadgodziny „dobowe” (dodatkową pracę od poniedziałku do piątku) albo otrzymywał na koniec miesiąca odpowiednie dodatkowe wynagrodzenie, albo proporcjonalny czas wolny, którego udzielano nie później niż w przeciągu 4 miesięcy (czyli w tzw. okresie rozliczeniowym). Za pracę w dni wolne (czyli za nadgodziny „tygodniowe”) dodatkowe wynagrodzenie lub czas wolny były wypłacane/udzielane do końca okresu rozliczeniowego. Maksymalna długość okresu rozliczeniowego wynosiła właśnie 4 miesiące, a wyjątki od tej reguły były ściśle określone i pracodawca mógł przedłużyć okres rozliczeniowy tylko w szczególnych sytuacjach. Dzięki tym zasadom często zdarzało się, że pracodawca musiał wypłacać pracownikom dodatkowe wynagrodzenie, a możliwości przedłużania czasu pracy były ograniczone. Jeżeli pracodawca wolał płacić za nadgodziny, to za pracę dodatkową w dzień roboczy pracownikowi przysługiwało 150% stawki godzinowej, a za pracę w dzień wolny, święto lub noc – 200% tej stawki. Dzięki zmianom w prawie, polegającym na możliwości wydłużenia okresu rozliczeniowego do 12 miesięcy, pracodawca będzie mógł nawet cały rok zwlekać z zapłatą wynagrodzenia za nadgodziny „tygodniowe” i dużo łatwiej będzie mu tak organizować czas pracy, żeby zamiast pieniędzy pracownik otrzymał wolne – ale wtedy pensja będzie dużo niższa w tych miesiącach, w których otrzymasz „rekompensatę” za nadgodziny.

Wydłużenie okresu rozliczeniowego umożliwia pracodawcom zmuszanie nas do pracy np. we wszystkie wolne soboty nawet przez 9 miesięcy albo do pracy przez 13 godzin dziennie w dni robocze przez pół roku – w obu przypadkach za to samo wynagrodzenie co dotychczas! Za tę pracę pracownik otrzyma w pierwszym przypadku dwa wolne miesiące, a w drugim cztery wolne miesiące (2 ostatnie miesiące będzie pracował normalnie – 8 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu), ale za te „wolne miesiące” nie otrzyma normalnej wypłaty tylko wynagrodzenie minimalne, czyli ok. 1240 zł „na rękę” (1680 zł brutto). Najbardziej odczują to pracownicy handlu, gastronomii, budownictwa i innych usług sezonowych, Zmuszając nas do pracy przez wiele miesięcy bez prawa do wolnej soboty czy niedzieli, pracodawcy robią skok na naszą kasę i to kosztem naszego zdrowia.

Przykład?


W 2014 r. roczny limit godzin pracy, czyli suma godzin z poszczególnych miesięcy, wyniesie dokładnie 2000 godzin. To przykład tego, jak w majestacie prawa może wyglądać Twój czas pracy w poszczególnych miesiącach w 2014 roku, jeśli będziesz pracował w prawie wszystkie soboty w okresie od marca do grudnia. Poniższe zestawienie godzin pracy w poszczególnych miesiącach przewiduje dwie wolne soboty oraz wolne święta narodowe. Taki rozkład pracy uderzy nie tylko w kieszenie, ale i w zdrowie, bo z przemęczenia będzie dochodziło do większej ilości wypadków przy pracy, a wzbogaci się pracodawca.

Miesięczny czas pracy bez nadgodzin

 Jaki czas pracy może ustalić szef?
styczeń 2014  168 0
luty 2014  160 0
marzec 2014  168  200
kwiecień 2014 168 200
maj 2014 160 200
czerwiec 2014 160 192
lipiec 2014 184 216
sierpień 2014 160 200
wrzesień 2014 176 200
październik 2014 184 216
listopad 2014 144 176
grudzień 2014 168 200
SUMA GODZIN W ROKU: 2000 2000


Źródło: Opracowanie własne OZZ Inicjatywa Pracownicza

Na ile nas oszukano?

Wprowadzone zmiany będą w rożnym stopniu uderzać każdego pracownika. Zależy to od miesięcznego wynagrodzenia i organizacji pracy nadliczbowej przez pracodawcę. Załóżmy jednak, że pracownikowi wg umowy należy się wynagrodzenie 3500 zł brutto, czyli ok. 2500 zł na rękę. Jeśli jednak będzie pracować wg powyższego zestawienia, to taką wypłatę otrzyma tylko w okresie od marca do grudnia. Natomiast w styczniu i lutym, otrzyma tylko 1680 zł brutto tj. 1240 zł na rękę. W ten sposób będziesz musiał przeżyć za 2520 złotych rocznie mniej. Natomiast pracodawca zaoszczędzi Twoim kosztem na pensji i składkach ok 4000 złotych w ciągu roku. Obliczenia powyższe są tylko przykładowe i w zależności od tego czy miesięcy bez pracy będzie więcej czy mniej kwota ta może być wyższa lub niższa.

Dotychczasowe wynagrodzenie netto

Wynagrodzenie netto po zmianach
styczeń 2014  2500 1240
luty 2014  2500 1240
marzec 2014  2500 2500
kwiecień 2014 2500 2500
maj 2014 2500 2500
czerwiec 2014 2500 2500
lipiec 2014 2500 2500
sierpień 2014 2500 2500
wrzesień 2014 2500 2500
październik 2014 2500 2500
listopad 2014 2500 2500
grudzień 2014 2500 2500
ROCZNE WYNAGRODZENIE: 30 000 24 780


Źródło: opracowanie własne OZZ Inicjatywa Pracownicza

Co zrobić, żeby nie dać się okraść?


W Twoim zakładzie pracy zmiany mogą nie wejść w życie tylko pod jednym warunkiem: przedstawiciele pracowników lub związki zawodowe nie zgodzą się na zmiany w regulaminie pracy wprowadzające zmiany roczne okresy rozliczeniowe. Jeśli nie ma u Was związku, powinniście jak najszybciej go założyć i powstrzymać pracodawcę przed obniżeniem wam pensji. Możecie zwrócić się do OZZ Inicjatywa Pracownicza z prośbą o pomoc w założeniu związku w swoim zakładzie pracy.

SOLIDARNOŚC NASZĄ BRONIĄ!
NIE DLA ROCZNYCH OKRESÓW ROZLICZENIOWYCH!
ŻĄDAMY 8-GODZINNEGO DNIA PRACY!

Ogólnopolski Związek Zawodowy INICJATYWA PRACOWNICZA
WWW.OZZIP.PL

Czytaj dalej...

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Komisja Krajowa

ul. Kościelna 4/1a, 60-538 Poznań
530 377 534
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
REGON: 634611023
NIP: 779-22-38-665

Przystąp do związku

Czy związki zawodowe kojarzą ci się tylko z wielkimi, biurokratycznymi centralami i „etatowymi działaczami”, którzy wchodzą w układy z pracodawcami oraz elitami politycznymi? Nie musi tak być! OZZIP jest związkiem zawodowym, który powstał, aby stworzyć inny model działalności związkowej.

tel. kontaktowy: 530 377 534
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kontakt dla prasy

tel. kontaktowy: 501 303 351
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

In english

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.